Piłka nożna Sport

Historia Anży Machaczkała

O klubie z Dagestanu słyszał chyba każdy. Przez szatnie „Orłów” przewijały się nazwiska pokroju Roberto Carlosa, Samuela Eto’o czy Williana. Wtedy klub aspirował do zdominowania zarówno krajowego, jak i światowego futbolu, a wielkie pieniądze miały w tym pomóc. Obecnie jednak były potentat swoje mecze rozgrywa na 3. poziomie rozgrywkowym jest typowym ligowym średniakiem i nie liczy się w walce o awans. Jak upadł Anży Machaczkała? Zapraszamy do lektury!

Powstanie drużyny

Dagestan jest jednym z najbiedniejszych regionów Federacji Rosyjskiej, mimo sporych złóż surowców naturalnych. W 1991 roku założony robotniczy klub dla pracowników miejscowej rafinerii. Początkowo nikt nie chciał walczyć o wygórowane cele, jednak udało się to niespodziewanie szybko. W 1999 roku awansował do najwyższej ligi w kraju, a w 2001 roku zagrali w finale pucharu Rosji, w którym silniejszy okazał się Lokomotiv Moskwa. Nieźle jak na kilka lat działalności.

 

Pieniądze Sulejmana Kerimowa

Biznesmen od zawsze związany z Dagestanem, od lat umieszczany na liście najbogatszych ludzi świata magazynu Forbes. To właśnie on postanowił uczynić z lokalnego klubu światową potęgę. Na początku 2011 roku został właścicielem Anży i wtedy rozpoczął się najlepszy okres tego klubu. Dla Machaczkały wybudowano ogromny stadion, potężną akademię, a wynagrodzenia dla piłkarzy sięgały kwoty 50 milionów dolarów. Do dziś krąży opowieść, że od ekscentrycznego właściciela Roberto Carlos na urodziny otrzymał Bugatti Veyron, jeden z najdroższych samochodów świata. Miliarder postanowił jak najbardziej ułatwić życie swoim zawodnikom, dlatego baza treningowa znajdowała się w stolicy kraju. By dotrzeć na mecz domowy, zawodnicy musieli przemierzyć ponad 1500 kilometrów. Kto bogatemu zabroni?

 

Poczynania sportowe

Pierwszy sezon z Kerimow u steru drużyna zakończyła na 5. miejscu w lidze, co gwarantowało im udział w eliminacjach do Ligi Europy. Gdyby nie miliony, które posiadał ten klub, tak wysoka pozycja byłaby sukcesem, dla właściciela był to wynik mocno poniżej oczekiwań. By podnieść jakość sportową w Dagestanie postawiono na światową markę trenerską, a nowym szkoleniowcem został Holender Guus Hiddink, który prowadził Real Madryt, z którym zdobył Ligę Mistrzów, czy Chelsea. W kolejnym sezonie klub zajął najniższe miejsce podium ligi rosyjskiej, a w Lidze Europy ponownie dotarł do 1/8 finału.

 

Cięcia kosztów

Nagle, zupełnie niespodziewanie, Kerimow zdecydował drastycznie zmniejszyć budżet Anży Machaczkała. Z klubu odeszła znaczna większość znaczących zawodników (aż 25 piłkarzy), a rezygnację złożył Hiddink. Oficjalnym powodem była chęć dawania szansy młodym, lokalnym talentom, jednak każdy kto zna realia piłki nożnej wiedział, że nikt kto ma zamierzony cel, nie zmienia nagle strategii o 180º. Próbowano jeszcze zasłaniać się stanem zdrowia miliardera jednak również było to tylko odwrócenie uwagi. Kerimow nigdy nie myślał o Anży jako o klubie piłkarskim. Drużyna miała być tylko pomocna w uzyskaniu celu politycznego, jakim był urząd prezydenta Dagestanu. Tworząc silną markę, chciał uspokoić napiętą sytuację w tym regionie i zdobyć przychylność Kremla. Jednak po kilku aferach i zawirowaniach stracił szansę na to stanowisko, a co za tym poszło – skończyły się pieniądze dla zespołu. Rozpoczął się ostry zjazd w dół, huczny spadek na zaplecze ekstraklasy, szatnia oparta na młodych zawodnikach. Pod koniec 2016 roku klub zmienił właściciela, ale nic to nie pomogło, a obecnie perspektyw na rozwój nie ma żadnych.

 

Podsumowanie

Przykład tego zespołu świetnie obrazuje brak długoterminowego planu, marnotrawstwo pieniędzy i zbyt duże ambicje. Mimo sukcesów, jakimi były udziały w europejskich pucharach czy czołowe miejsca w Priemier Lidze, Kierimowowi to nie wystraczało, a gdy klub nie był mu już potrzebny, po prostu przestał się nim interesować. Niestety na to, żeby Machaczkała ponownie zaistniała choćby na krajowym podwórku, szans aktualnie nie ma, a jeszcze dwa lata temu, klub był bliski bankructwa. Znaliście historię Anży? Chcecie więcej historii o upadłych potęgach? Dajcie znać!

 

Dodaj odpowiedź

Twój e-mail nie będzie opublikowany.

Sprawdź jeszcze

Więcej naszych wpisów