lifestyle

Generacja Z a wojna

Jak młodzi zdają sprawdzian z człowieczeństwa – czy faktycznie są egoistami? Po co nagrywają protesty? Czy i jak pomagają ofiarom wojny?

Generacja Z a wojna

Miesiąc temu obiegła nas przerażająca informacja. Media huczały o początku wojny na Ukrainie. Kakofonia komunikatów. Świat wstrzymał oddech.

Manifestacje a generacja Z

Czyli o nadziei i determinacji, wiszących w powietrzu

Ambasada Rosji. Dołączam do tysięcy protestujących. Na manifestacjach z zachwytem obserwuję zjednoczenie tak różnych ludzi we wspólnym celu – zatrzymać to okrucieństwo. Narodowość, wyznanie poglądy polityczne, status społeczny czy wiek nie mają znaczenia. Społeczna jedność niesamowicie podbudowuje człowieka. 

Na demonstracjach spotkałam mnóstwo młodych. Typowo dla pokolenia internetu nagrywali i fotografowali. Wrzucali relacje na social media. I dobrze. Podnoszą morale w sieci, szerzą sprzeciw wobec wojny i jedność z ofiarami, walczą z dezinformacją. Każdy wpis na Twittera, Instagrama czy Facebooka to kontra wobec egoizmu generacji Z

 

Przeczytaj więcej o protestach w artykule:  Protest pod ambasadą Rosji: „Świat się właśnie roztrzaskał”

 

Wolontariat z generacją Z

Czyli o bezinteresownej pomocy, budującej morale

Nocny dyżur w Global Expo. Z bijącym sercem zapisuję się jako wolontariusz. Rzucam się w wir pracy. Nie ma czasu na przedstawienie się. Do lady, za którą pracujemy, ustawia się kolejka uciekinierów z Ukrainy. Tłum ludzi mówiących po ukraińsku i rosyjsku. Bariera językowa byłaby nie do przeskoczenia, gdyby nie technologia czy pomoc rówieśników. 

 

Przeczytaj więcej o działaniach młodych w artykule:  Maturzystki na Torwarze pomagają uchodźcom [ROZMOWA]

 

Zmęczenie? Gwarantowane, a jednak generacja Z stanęła na wysokości zadania. Bez poklasku, nagród czy uznania. Ciche “Спасибо” wystarczało. Nikt nie kręcił vlogów ani nie wstawiał zdjęć do sieci. Publikacja ludzkiego cierpienia byłaby co najmniej niestosowna.

Gotowanie dla Ukrainy. Spotkanie kilku pokoleń, mówiących odmiennymi językami. Obieramy, kroimy i napełniamy słoiki aromatycznymi potrawami. Dołączają kolejni młodzi ludzie. Każdy chce pomóc, każdy zdaje sobie sprawę z wagi przedsięwzięcia. To dla walczących o niepodległość Ukrainy. Nie bawimy się w gotowanie, realnie pomagamy.

 

Zobacz relację tutaj:

 

Jeszcze niedawno znaliśmy świat wojny jedynie w teorii. Dziś pomagamy, bo jesteśmy wrażliwi społecznie. Egoizm generacji Z? Ja nie zauważyłam.

 

Przeczytaj również nasz poprzedni artykuł: Critics Choice Awards 2022: znamy zwycięzców!

 

 

Dodaj odpowiedź

Twój e-mail nie będzie opublikowany.

Sprawdź jeszcze

Więcej naszych wpisów