lifestyle

Le Rendez-Vous – przytulny wine bar na Saskiej Kępie

Na Saskiej Kępie, pośród szarych domów i wąskich ulic, znajduje się francuski bastion hedonizmu. Dzielnie reprezentuje on trzy filary idealnego wieczoru: wino, jedzenie i towarzystwo. W Le Rendez-Vous czas płynie wolno, a butelki znikają szybko. Po wejściu do wine baru wystarczy zamknąć za sobą drzwi, przywitać się z właścicielami i wziąć głęboki oddech z myślą „Jestem w domu”.

Le Rendez-Vous

Francja w Polsce

Le Rendez-Vous – zlokalizowanym przy ul. Alfreda Nobla 3 – wita gości w swoich progach od 2014 r. Właścicielami, a także jedynymi pracującymi w knajpce, są Emilia oraz Gilles Guy. Poznali się prawie 19 lat temu, gdy Emilia, wykorzystując urlop dziekański, wyjechała do Bordeaux w nadziei na doszlifowanie języka francuskiego. Oboje z Gillesem pałali miłością do wina, co w połączeniu z ogromną winiarską pasją jego ojca i kulinarnymi umiejętnościami matki, zainspirowało parę do przeniesienia kilka lat później kawałka Francji do Polski.

– Chcieliśmy utrzymać klimat francuskiego bistro. Dlatego wnętrze Le Randez-Vous wypełnione jest souvenirami z ojczyzny Gillesa – tłumaczy mi Emilia wskazując na beczki, drewniane krzesła, wspaniałe etykiety rocznikowych win oraz obrazy zdobiące ściany przytulnego lokalu. Widzę w jej oczach miłość do tego miejsca. Razem z mężem dokładają wszelkich starań, by pozostać wiernymi swojej misji. Lokal znajduje się w podziemiach ich domu, który posiada również przestronny ogród – otwierany w sezonie letnim dla gości. Patrząc za okno na szare, styczniowe niebo, nie mogę doczekać się czerwcowych wieczorów spędzanych pachnącym ogrodzie z kieliszkiem rześkiego Chenin Blanc w dłoni!

Le Rendez-Vous 2

Menu Le Rendez-Vous

Państwo Guy utrzymują bliskie relacje z przyjaciółmi i ludźmi z branży winiarskiej z okolic Bordeaux. Dzięki temu są w stanie proponować nam wyjątkowe pozycje sprowadzane od lokalnych producentów. Średnia cena kieliszka wina to 20 zł. Na początku otrzymamy szansę na spróbowanie konkretnego trunku przed ostateczną decyzją. Ceny za całe butelki pozostają w rozsądnych, stołecznych cenach. Emilia i Gilles oferują także wina biodynamiczne i wegańskie.

Naturalnie Le Rendez-Vous to nie tylko wino. W menu znajdziemy deski serów, m. in. z intensywnym i zmysłowo satysfakcjonującym Cremeux de Burgogne. Z kolei Mont d’Or – podawany na ciepło ser ze wschodniej Francji – w połączeniu z bagietką i blaskiem świec, przenosi romantyczne spotkanie w Warszawie na poziom wręcz paryski. Ponadto do wyboru są deski wędlin, wieprzowy rilletes, foie gras oraz ślimaki. Zdecydowanie polecam śledzić instagramowe konto lokalu. Pojawiają się tam informacje o dostawach świeżych produktów dostępnych w ograniczonych ilościach (chociażby obłędne ostrygi).

Winna edukacja

Gilles ma za sobą bogatą karierę sommelierską we wspaniałych restauracjach i hotelach, gdzie zdobywał doświadczenie. Okazuje się ono teraz bardzo cenne w prowadzeniu swojej cave à vin bar. Ponadto, uśmiechnięty Francuz jest członkiem Stowarzyszenia Sommelierów Polskich. W Le Rendez-Vous regularnie odbywają się degustacje, których celem jest przybliżenie warszawiakom świata wina oraz obalenie krzywdzących mitów z nim związanych. – Staramy się robić degustacje bez zadęcia. Gilles pomaga czytać etykiety, tłumaczyć apelacje i doradza, jak dobierać wino do potraw. Zawsze panuje rodzinna atmosfera – zapewnia Emilia. Poza wydarzeniami edukacyjnymi, w lokalu odbywają się także eventy tematyczne, takie jak wieczór marokański czy święto Beaujolais Nouveau.

Wspomniana rodzinna atmosfera gwarantuje poczucie luzu i troski o zadowolenie gości. Dlatego nieważne, czy jesteś snobistycznym fanem win naturalnych, czy kompletnym laikiem pijącym wina z Żabki,  gospodarze Le Rendez-Vous poświęcą ci całą swoją uwagę.

Le Rendez-Vous 3

Onieśmielająca gościnność

Wino, sery, ostrygi, a nawet ślimaki – wszystko są to uciechy powszechnie dostępne. Czyż jednak kluczem do czerpania pełnej przyjemności z tych dobroci nie jest otoczenie i towarzystwo? Przypomnij sobie butelki schłodzonej retsiny wypijane w greckim słońcu… Teraz kup to samo wino, przebij się przez deszczowe miasto, zdejmij mokry płaszcz, usiądź w fotelu i napełnij kieliszek. Już po pierwszym łyku czujesz, że to nie to, prawda? Zdecydowanie nie!

Le Rendez-Vous posiada wyjątkową cechę, a mianowicie gwarantuje naturalność swojej atmosfery. Nie jest to miejsce pomalowane w barwy francuskiej flagi i wypełnione muzyką z playlisty „Francuska kawiarnia” na YouTube. Siadając na lekko skrzypiącym krześle od razu zdajesz sobie sprawę, że przez następne dwie godziny opuszczasz Wisłę na rzecz Sekwany, a ser edamski zamieniasz na Comté. To miejsce, w którym właściciele, a także goście przy sąsiednim stoliku popijający langwedockie Chardonnay, znają twoje imię. Najciekawsze, że wpadam do Le Rendez-Vous nie dla drożdżowo-owocowego szampana czy ziemisto-truskawkowego Pinot Noir. Robię to dla Emilii i Gillesa, którzy zawsze, czy to żartem, czy uściskiem sprawiają, że w ich lokalu czuję się po prostu fantastycznie. Dlatego też z przyjemnością zapraszam kolejnych znajomych właśnie na Saską Kępę.

Wielu restauratorów próbuje stworzyć coś autentycznego i wyjątkowego. Niewielu w branży się to udaje, a Emilia i Gilles robią to z powodzeniem od 7 lat. Pozostaje być mi wdzięcznym za tę cudowną, francuską oazę, a czytelnikom nowl.pl życzę miłych spotkań z przyjaciółmi w Le Rendez-Vous.

https://www.instagram.com/le_rendez_vous_gilles/?hl=pl

Dodaj odpowiedź

Twój e-mail nie będzie opublikowany.

Sprawdź jeszcze

Więcej naszych wpisów