Inauguracja sezonu Major League Soccer 2021

Zanim sezon MLS ruszył na dobre to już wydarzyła się rzecz, która obiegła świat. Jeśli chociaż trochę śledzi się tę ligę to wie się, że taka informacja mogła pójść tylko z jednego klubu, czyli Interu Miami. Zanim klub Davida Beckhama rozegrał mecz, już wspominano o nim w wielu miejscach. Otóż w MLS można mieć trzech designated player, czyli piłkarzy którzy nie wliczają się do limitu płac. W Interze z powodu afery na temat rzekomego płacenia więcej Blaiseowi Matuidiemu postanowiono dać mu ten status. Szkopuł w tym, że w tym momencie klub z Miami miał 4 designated player, a limit wynosi 3. Z tego powodu opłacany dużymi pieniędzmi Matias Pellegrino został zesłany do klubu afiliacyjnego Fort Lauderdale CF. Niestety, Inter w niedzielę zacznie swój drugi sezon w MLS, a w tym momencie więcej mówimy o aferach w tym klubie, aniżeli o poziomie piłkarskim.

 

Warto odnotować ligowy debiut nowego trenera Atalanty, czyli Gabriela Heinze’a. Argentyńczyka pewnie większość z was kojarzy z boiska, jednak od kilku sezon zajmuje się byciem trenerem. Do tej pory pod jego wodzą Atlanta rozegrała 3 mecze, w tym dwa w lidze mistrzów CONCACAF. Tam udało się wyeliminować Alajuelense. W pierwszym meczu podopieczni Heinze’a wygrali mimo grania w dziesiątkę po czerwonej kartce Guzana. Ligowy debiut był nieco gorszy, bo jego klub zdobył tylko jedno oczko. Jednak był to punkt wywalczony przeciwko Orlando City, które w poprzednim sezonie radziło sobie bardzo dobrze.

 

Polacy w MLS – start sezonu

Swoje spotkania rozegrali też Polacy. Warto zwrócić uwagę na powrót do bramki FC Cincinatti Przemysława Tytonia, który rozegrał dobry mecz przeciwko Nashville SC. Ostatni raz Polak stanął między słupkami swojej drużyny 12 października 2020 roku. Całe spotkanie w barwach Chicago Fire rozegrał Przemysław Frankowski. Jego zespół zmierzył się z New England Revolution, gdzie na co dzień występuje Adam Buksa, który zdobył swojego pierwszego gola w nowym sezonie MLS.

 

Patryk Klimala, który będzie nowym napastnikiem New York Red Bulls jeszcze nie znalazł się w kadrze swojego zespołu. Wszystko wskazuje na to, że w weekend swojego meczu nie rozegra również Jarosław Niezgoda, który jest dalej kontuzjowany. Z kolei Kacpra Przybyłkę czeka ciężki mecz, ponieważ zmierzą się z mistrzem MLS, czyli Columbus Crew.

 

Debiuty w MLS 2021

Oprócz Gabriela Heinze’a mieliśmy jeszcze kilka debiutów w lidze. Przede wszystkim ciekawość wzbudzał fakt, jak poradzi sobie nowa drużyna, czyli Austin FC. Ich rywalem było Los Angeles FC. Przed meczem doszło do spotkania właściciela klubu Matta McConaugheya z współwłaścicielem LAFC Willem Ferrellem. Jednak na boisku zespół z Kalifornii dał lekcje Kopciuszkowi. Natomiast trzeba przyznać, że zawodnicy Austin FC nie zagrali źle.

 

Warto docenić fakt, że postawili się znacznie lepszemu zespołowi i kto wie jakby skończył się mecz, gdyby nie świetne parady bramkarza LAFC. Innym ciekawym debiutem był mecz Alexandre Pato, który od tego sezonu będzie reprezentował barwy Orlando City. Nie był to najlepszy mecz w jego wykonaniu lecz mógł go zakończyć golem. Na jego nieszczęście Brad Guzan obronił jego strzał.

 

Zapowiedź sezonu Major League Soccer 2021

Najciekawsza wydaje się kwestia tego, kto wygra mistrzostwo MLS. Nie jest to łatwe do przewidzenia, gdyż ta liga pokazała, że potrafi zaskakiwać. Przed poprzednim sezonem chyba nikt nie spodziewał się, że po trofeum sięgnie Columbus Crew, które nie tak dawno mogło przestać istnieć.

 

Na pewno trzeba wziąć pod uwagę Seattle Sounders, którzy są jedną z najlepszych drużyn w lidze. Odkąd występują w MLS (2009 rok) to co roku kwalifikują się do play-offów. Mimo, że stracili swojego kluczowego zawodnika, czyli Jordana Morissa, który ruszył na podbój Europy, to wciąż stanowią bardzo silną jedenastkę. Dużym atutem Seattle jest ich trener, który potrafi taktycznie rozpracować każdego rywala.

 

Innym faworytem może być obrońca tytułu, czyli Columbus Crew. W poprzednim sezonie pokazali, że są silną drużyną, a w finale pokonali właśnie faworyzowane Seattle Sounders. Jeśli wszyscy piłkarze będą zdrowi, a nowe nabytki okażą się strzałem w dziesiątkę to Columbus staną się kolejnym faworytem do wygranej.

 

Jakie kluby warto śledzić w tym sezonie?

Pierwszym z takich zespołów jest kopciuszek Austin FC. Może nie posiadają bardzo silnej jedenastki jednak nowa drużyna wzbudza ciekawość i wydaje się, że nie będą przysłowiowymi chłopcami do bicia. Kolejna drużyna to Nashville SC, która była rewelacją poprzedniego sezonu MLS. Jest to rozsądnie budowany zespół, kupujący piłkarzy za bardzo niskie pieniądze. Nashville nie mają funduszy na ściąganie gwiazd, jednak do ich zespołu przychodzą piłkarze, którzy są tani na rynku transferowym, a dają zespołowi dużą jakość. Taka polityka doprowadziła do sensacyjnego półfinału konferencji wschodniej w poprzednim sezonie.

 

Warto zwrócić również uwagę na Atlantę United. Poprzednio gdy trenerem tego zespołu był Argentyńczyk to wygrali oni mistrzostwo ligi. W tym sezonie to się raczej nie powtórzy, ale na pewno fani Atlanty mogą liczyć na to, że ich klub zaliczy progres w tym sezonie MLS. W klubie poczyniono ciekawe transfery, które wydaje się, że wzmocnią drużynę. Jednym z nich jest chociażby Lisandro Lopez.

 

MLS 2021 razem z Nowl Sport

Obecny sezon zapowiada się bardzo ciekawie. Wydaję się, że każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Do ligi dołączyło wiele postaci, które warto śledzić. Jedną z nich jest wielki talent brazylijskiej piłki, który wybrał MLS, czyli Brenner. Jeśli ktoś lubi komedie to może baczniej przyglądać się poczynaniom Interu Miami, który niestety bardzo mocno zawodzi, ale przynajmniej sprawia, że jest zabawnie. Bardzo gorąco zachęcamy do oglądania nowego sezonu MLS, gdyż jest to liga wyjątkowa i pełna nietuzinkowych osób oraz ciekawych historii. O najważniejszych wydarzeniach będziemy Was na bieżąco informować na naszych Social Mediach: Twitter, Facebook, Instagram oraz na naszej stronie. Bądź na bieżąco z Nowl Sport!

Dodaj odpowiedź

Twój e-mail nie będzie opublikowany.

Sprawdź jeszcze

Więcej naszych wpisów