Ekologia

Shein rewolucjonizuje fast fashion. Co oznacza to dla nas i dla ekologii? 

Początek 2022 roku. Ekologia staje się coraz modniejsza. Chętniej kupujemy ubrania wyprodukowane w zgodzie z zasadami zrównoważonego rozwoju. Wierzymy, że jesteśmy na dobrej drodze, żeby żyć bardziej eko. Jednocześnie Shein, marka modowa określana mianem ultra fast fashion, bije rekordy popularności.

Wobec napływających danych, zaczynamy zadawać sobie pytanie, czy cokolwiek w naszym sposobie myślenia o modzie i ekologii się zmieniło?

Shein fast fashion a ekologia

Kilka faktów o sklepie Shein:

  • Shein jest najszybciej rozwijającą się platformą pozwalającą na zakupy internetowe. Spośród firm modowych wywołuje największy ruch w sieci.
  • W AppStore ich aplikacja zajmuje pod względem ilości pobrań pierwsze miejsce w aż 56 krajach
  • Shein zostało okrzyknięte najgłośniejszą marką na TikToku
  • Na swoich social mediach zbiera 250 milionów obserwujących.
  • Tylko w 2020 roku marka zarobiła 10 miliardów dolarów.
  • Na ich stronę internetową codziennie trafia 6 000 nowych produktów.
  • W każdym momencie w ofercie marki znajduje się ok 600 000 produktów.
  • Jedna rzecz kosztuje średnio £7,9, czyli ok 43zł.

 

Czym jest Shein?

Chris Xu założył firmę o nazwie Sheinside w 2008 roku w Chinach. Początkowo zajmowała się ona sprzedażą sukni ślubnych. W 2013 roku skrócono nazwę do Shein i zmieniono charakterystykę marki. Wprowadzono nowy model produkcji i sprzedaży, który jak się okazało zrewolucjonizował świat fast fashion. 

 

Sprawdź także: Jak sztuczny śnieg na Igrzyskach Olimpijskich wpływa na środowisko?

 

Narodziny ultra fast fashion

Shein udało się skrócić czas produkcji ubrań z 4 tygodni, do zaledwie kilku dni. Działają według modelu „test and repeat”. Współpracują z tysiącami dostawców. Zewnętrzne firmy zajmują się dla nich śledzeniem aktualnych trendów. Następnie projektują i produkują serię od 50 do 100 ubrań w danych stylu. Produkty trafiają na stronę internetową Shein w ciągu tygodnia, dzięki czemu jest szansa, że trend, za którym podążają, będzie nadal aktualny. 

Większe partie zamawiane są tylko, jeśli produkt dobrze się sprzedaje. Z jednej strony jest to system, dzięki któremu mniej rzeczy z magazynów ląduje na wysypisku śmieci. Z drugiej, ilość wytwarzanych dla Shein produktów i tak jest niewyobrażalna. Każdego dnia na stronie internetowej marki pojawia się 6 000 nowych ubrań.

 

Prawdziwa cena fast fashion

Tak szybka produkcja i tak niskie koszty muszą pociągać za sobą konsekwencje. Według słów brytyjskiej dziennikarki, Lucy Siegle, „moda fast fashion nie jest za darmo. Ktoś gdzieś za to płaci”. Cenę za nasz konsumpcjonizm ponoszą przede wszystkim pracownicy fabryk.

Produkcja dla Shein odbywa się w Chinach, głównie w mieście Guangzhou. Na stronie internetowej marki, można znaleźć informacje, że działa w zgodzie z lokalnymi prawami, a zdrowie i bezpieczeństwo pracowników jest dla nich priorytetem. Firma nie ujawnia jednak dokładnych informacji na temat tego, jak wygląda produkcja.

Szwajcarska grupa pozarządowa Public Eye opublikowała raport na temat Shein. Opiera się on na rozmowach z 10 pracownikami z 6 różnych fabryk wspierających markę. Ujawniono, że ludzie pracują w nich na trzy zmiany, po 75 godzin tygodniowo. W ciągu miesiąca mają tylko jeden dzień wolny. Dla porównania prawo pracy w Chinach mówi o 8 godzinnym dniu pracy i maksymalnie 40 godzinach pracy tygodniowo. 

Pracownikom płaci się od ilości wykonanych produktów, dlatego pracują jeszcze szybciej i dłużej, żeby móc zarobić na życie.

 

Sprawdź także: Ekologiczne certyfikaty, na które warto zwracać uwagę

 

Shein a ekologia

Shein chwali się, że dzięki systemowi „test and repeat” mniej spośród ich produktów trafia na wysypiska śmieci. Deklarują używanie tkanin z recyklingu. Mówią o stosowaniu energooszczędnych technologii czy bardziej ekologicznych metod druku na tkaninach. Ciężko jednak wierzyć w deklaracje marki.

Pierwszym problemem jest brak transparentności. Wiele obiecują, ale nie ujawniają danych, które mogłyby potwierdzić realizację zapowiedzi.  

Shein głośno reklamuje produkty wykonane z poliestru z recyklingu. Warto jednak zwrócić uwagę na fakty. Na stronie marki znajdują się obecnie 52 000 sukienek, z czego tylko 64 są wykonane z recyklingowanego poliestru. Kosztują ok. 4$. W markach opierających się na zrównoważonym rozwoju, podobne produkty kosztują ok. 50$. Łatwo zacząć zadawać sobie pytanie, na ile ekologiczne mogą być w rzeczywistości produkty Shein. 

Biorąc od uwagę w jakim tempie i jak dużo produkuje Shein, nawet zmniejszenie zużycia energii nie sprawi, że marka stanie się ekologiczna. Sklep internetowy posiadający w ofercie 600 000 ubrań, zawsze będzie symbolem zanieczyszczającego środowisko fast fashion.

 

Dlaczego kolejna marka fast fashion stała się tak popularna?

Hitem na TikToku są filmy z hashtagiem #sheinhauls. Nastolatki wyrzucają na łóżko sterty ubrań zamówionych z Shein i następnie je przymierzają. Wartość prezentowanych zamówień to zazwyczaj $400-$800, jednak zdarza się, że przekracza nawet $2000.

Nagrania #sheinhauls osiągnęły już 2,6 miliarda wyświetleń. Ich popularność pokazuje, że ludzie chcą być świadkami konsumpcjonizmu doprowadzonego do takiego ekstremum. Jednocześnie ten trend generuje w widzach potrzeby i ściąga do Shein kolejnych klientów.

Działalność Shein opiera się na przekonaniu, że ludzie nienawidzą powtarzalności i wciąż szukają czegoś nowego. Sukces marki w dużym stopniu wynika z nieustannego śledzenia trendów i umieszczania na stronie produktów w rekordowym tempie. Dzięki temu zawsze odpowiadają na najbardziej aktualne potrzeby klientów.

 

Sprawdź także: Boisko z 20 tysięcy butów – ekologiczna akcja Nike

 

Przyszłość mody – ekologia czy fast fashion?

Shein rośnie w siłę i wydaje się, że fenomen marki będzie trwać jeszcze długo. Natłok informacji, które z jednej strony gloryfikują, a z drugiej krytykują Shein, pozostawia nas z pytaniami. Czy walka o ekologiczne rozwiązania ma sens, skoro ludzie i tak sięgają po najwygodniejsze i najtańsze opcje? Czy takiej przyszłości mody chcemy?

Shein idealizuje nieustanną potrzebę kupowania i posiadania coraz więcej. W imię ilości, decyduje się wykorzystywać pracowników i zanieczyszczać środowisko. Dlatego gdybym miała dać jedną wskazówkę, jak być bardziej eko w modzie, poradziłabym po prostu – kupujcie mniej i korzystajcie z tego, co już macie.

Dodaj odpowiedź

Twój e-mail nie będzie opublikowany.

Sprawdź jeszcze

Więcej naszych wpisów